foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Oprócz noclegów i atrakcji agroturystycznych, proponujemy zwiedzenie naszego pięknego regionu:

Studzionki - (2km, 200m podejścia w górę od domu) przysiółek na grzbiecie górskim między Turbaczem a Lubaniem. Piękne widoki na kotlinę Nowotarską, Zalew Czorsztyński, a przy ładnej pogodzie - przepięka panorama Tatr. Prywatne muzeum etnograficzne. Patrz opis w Wikipedii.

Jeziorka Zawadowskie - (3km, 200m podejścia, piękny widok na dolinę Ochotnicy Górnej) dwa naturalne zbiorniki okresowo wypełnione wodą (wiosną oraz latem w okresie obfitych opadów). Nieco poniżej jeziorek - wywierzysko z wodą orzeźwiającą bardziej niż wszystkie coca-cole razem wzięte! Patrz opis w Wikimapii.

Pomnik upamiętniający katastrofę bombowca Liberator - (ok 8km dnem dolin Ochotnicy i potoku Jaszcze. W dużej części droga asfaltowa, ostatnie 2km trzeba pokonać na piechotę) 18 grudnia 1944 r. nieopodal przełęczy Pańska Przechybka nad Ochotnicą rozbił się amerykański bombowiec California Rocket, należący do bombowców typu Liberator. Samolot brał udział w locie z Włoch do Dworów koło Oświęcimia, gdzie miał zbombardować niemieckie zakłady chemiczne. California Rocket został poważnie uszkodzona przez niemiecką obroną przeciwlotniczą i stało się jasne, że nie zdoła ani dolecieć do celu, ani powrócić do bazy we Włoszech. Gdy samolot przelatywał nad Gorcami, cała 10-osobowa załoga opuściła pokład wyskakując na spadochronach. Dowódca bombowca, por. William Beinbrink zaginął. Nigdy nie zdołano ustalić, co się z nim stało. Pozostali członkowie załogi ocaleli dzięki natychmiastowej pomocy ze strony mieszkańców Ochotnicy. Po przejściu radzieckiego frontu ocaleni piloci powrócili do macierzystej jednostki we Włoszech. W 50. rocznicę tego wydarzenia, w miejscu katastrofy odsłonięto pomnik, którego element stanowi oryginalny fragment rozbitego bombowca. Patrz opis w Wikipedii.

Lubań - (ok 11km, różnica wzniesień 550m, 3,5 godz.) najwyższe wzniesienie głównego południowego pasma Gorców. Można tam się wybrać np. przez Studzionki, skąd na Lubań poprowadzi nas czerwony szlak. Po drodze - jeśli dopisze pogoda - możemy podziwiać panoramę Tatr, Pienin, Spiszu i Podhala. Na szczycie Lubania w sezonie letnim działa studencka baza namiotowa. Patrz opis w Wikipedii.

Turbacz - (ok 12km, różnica wzniesień 650m, 4 godz.) najwyższy szczyt Gorców (1310 m.n.p.m.). Z Ochotnicy Górnej można tam dojść różnymi drogami. Najprostsza z nich wiedzie przez Przełęcz Knurowską, skąd do celu doprowadzi nas czerwony szlak. Opodal wierzchołka Turbacza, znajduje się schronisko PTTK, spod którego przy dobrej widoczności doskonale widać Tatry. Z Turbacza można m.in. zejść do Nowego Targu szlakiem niebieskim (a od Bukowiny Waksmundzkiej - zielonym) lub żółtym. Ten pierwszy szlak jest ciekawszy widokowo. Przy tym drugim znajduje się drewniana Kaplica Matki Boskiej Królowej Gorców, zwana też Kaplicą Papieską (wzniesiono ją dla upamiętnienia pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 roku). Pod tą kaplicą, co roku w sierpniu, organizowane jest Święto Ludzi Gór, podczas którego odprawiana jest msza z góralską homilią i góralską muzyką. Patrz opis w Wikipedii.

Dębno - (12 km, ok 35 min. jazdy samochodem) drewniany kościółek z końca XV w., uchodzący za najcenniejszy zabytek wśród budowli sakralnych Podhala. Zdobiąca ściany tego kościółka polichromia, to - ze względu na wiek i stan zachowania - unikat na skalę europejską! Patrz strony parafii.

Łopuszna - (15 km, ok 40 min. jazdy samochodem) niemalże przy samym wjeździe do wsi wita nas stylowy dworek Tetmajerów z XVIII wieku. Obok dworku - niewielki skansen etnograficzny. Nieco dalej - drewniany kościół z wieku XVI. Zapuszczając się jeszcze bardziej w głąb Łopusznej, docieramy do Gminnego Ośrodka Kultury, przy którym w 2004 roku powstała "Tischnerówka" - izba pamięci ks. prof. Józefa Tischnera, filozofa, kapelana Związku Podhalan oraz Solidarności, piewcy kultury góralskiej, który właśnie tutaj spędził swoje dzieciństwo, tutaj regularnie bywał przez całe swoje dorosłe życie i tutaj też został pochowany. Jeszcze bardziej w głębi wsi znajduje się ośrodek zarybieniowy. Przy ośrodku działa restauracja, w której można zjeść tak wyśmienitego pstrąga, że aż nam ślinka cieknie, kiedy piszemy te słowa! Patrz opis w Wikipedii.

Zalew Czorsztyński - (21 km, ok. 40 min. jazdy samochodem) Sztuczne jezioro powstałe w wyniku wzniesienia w Niedzicy zapory wodnej ( ukończonej w roku 1997). Powierzchnia Zalewu wynosi ok. 1200 ha. Kto ma ochotę na namiastkę morskiej przygody - może tu odbyć mały rejs statkiem wycieczkowym (teren ten ma bogate tradycje marynistyczne — ostatnio w trzeciorzędzie widziano tutaj ciepłe morze!). Patrz opis w Wikipedii.

Kluszkowce - (22 km, ok. 45 min. jazdy samochodem) Górski i Wodny Ośrodek Sportu, Wypoczynku i Dobrej Zabawy. Miejscowość położona pod górą Wdżar, powstałą na skutek działalności wulkanicznej. Wokół wiele atrakcji - kolejka górska (tor saneczkowy), wyciąg krzesełkowy, przystań wodna, gospoda "Pod śpiącym wulkanem" i in. Patrz strony ośrodka.

Nowy Targ - (22 km, ok 45 min. jazdy samochodem) stolica tutejszego powiatu. Spośród nowotarskich zabytków warto obejrzeć XIV-wieczny kościół św. Katarzyny, drewniany kościółek "zbójnicki" z XV w., oraz Rynek z ratuszem i kamienicami wybudowanymi w połowie XIX w. Słynną tutejszą atrakcją jest jarmark, który odbywa się w czwartki i soboty, a ściągają nań klienci i sprzedawcy nawet ze Słowacji i Węgier. Patrz opis w Wikipedii.

Niedzica - (24 km, ok. 45 min. jazdy samochodem) ten zamek zadowoli i miłośników średniowiecznej architektury, i amatorów spotkań z duchami, i poszukiwaczy skarbów. W tej liczącej sobie już prawie 800 lat warowni podobno regularnie pojawia się duch południowoamerykańskiej księżniczki Uminy. W XVIII wieku sprowadził ją tutaj zakochany w niej jeden z ówczesnych właścicieli zamku. Wraz z Uminą miał tu przywędrować skarb Inków, który gdzieś w okolicy został dobrze ukryty i do dziś czeka na swego odkrywcę. Kto zatem ma ochotę zostać niedzickim Indianą Jonesem - niech próbuje! Patrz opis w Wikipedii i pełną historię zamku na stronach wsi Kacwin.

Pieniny - (25 km, pół godziny jazdy samochodem) do tych niewielkich, ale urokliwych gór można z Ochotnicy dostać się w pół godziny. W sezonie letnim niezapomnianych wrażeń dostarcza spływ Dunajcem, zaczynający się w Kątach koło Sromowiec, a kończący w Szczawnicy. Zaprawionych w chodzeniu po górach z pewnością skuszą Trzy Korony i Sokolica. A po słowackiej stronie Pienin warto zajrzeć do Czerwonego Klasztoru i przejść się albo przejechać na rowerze ( wypożyczalnia na miejscu) ścieżką łączącą tę miejscowość ze Szczawnicą - zachwycające widoki gwarantowane! Patrz opis w Pieninopedii.

Szczawnica - (30 km, ok 35 min. jazdy samochodem) miasteczko, które śmiało możemy polecić zarówno turystom ze słabszą, jak i z lepszą kondycją. Ci pierwsi mogą pospacerować po mieście podziwiając charakterystyczną architekturę, skosztować wód zdrojowych, z których ta miejscowość słynie i popatrzeć na góry z wierzchołka Palenicy, na którą można wjechać kolejką krzesełkową. Dla tych drugich Szczawnica jest doskonałym punktem wypadowym do wycieczek w Pieniny, Male Pieniny i w Beskid Sądecki. Wszystkim zaś polecamy malowniczy wąwóz Homole koło pobliskich Jaworek. Patrz strony urzędu miasta i kolejki na Palenicę.

Spływ Przełomem Dunajca - (33 km, ok 55 min. jazdy samochodem) podróż tratwami flisaków przez jeden z najpiękniejszych przełomów rzecznych w Europie. Długość całej trasy wynosi 15 km, mimo że odległość między początkiem trasy i jej końcem w prostej linii wynosi zaledwie 6 km. Czas spływu zależy od stanu wody i wynosi ok. 2 - 3 godzin. Podróżujemy rzeką, która zatacza wiele pętli, płynąc pomiędzy majestatycznymi ścianami skalnymi. Przepływamy m.in. u stóp najwyższych szczytów Pienin - Sokolicy i Trzech Koron, mijamy Czerwony Klasztor na Słowacji. Wyprawa, która nie zmęczy, a pozwoli spotkać się z piękną i surową przyrodą gór. Patrz opis na stronach Stowarzyszenia Flisaków.

Chabówka - (41 km) Skansen taboru kolejowego. Wielka atrakcja dla miłośników "ciuchci", czyli wszystkich dzieci i chłopców w każdym wieku. Zgromadzone tutaj zostały różne modele lokomotyw parowych, spalinowych i elektrycznych, a także wagonów i innych bardziej nietypowych pojazdów... Można zobaczyć, jak wielkie koła miały lokomotywy parowe, jak wyglądało palenisko, poczuć się jak maszynista w budce parowozu... Czasami skansen organizuje ogólnie dostępne przejazdy pociągiem retro. A na zamówienie - zawsze chętnie wyjedzie na trasę. Patrz strony skansenu.

Tatry - chcesz wyskoczyć w najwyższe góry Polski? Samochodem spod Staskowej Chałupy można tam dojechać w godzinę. A o samych Tatrach chyba nie musimy nic pisać.


Okoliczne uroczystości:

  • każdy czwartek i sobota: wielkie targowisko w Nowym Targu, na nim kupcy z Podhala, Słowacji i Węgier. Barwne widowisko i każdy coś na straganach dla siebie znajdzie.
  • przełom czerwca i lipca: Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej w Starym Sączu
  • 24 lipca, św. Kingi: odpust w Starym Sączu
  • druga niedziela sierpnia: Polana Rusnakowa pod Turbaczem, Święto Ludzi Gór - Msza św. Związku Podhalan
  • 15 sierpnia, Wniebowzięcie NMP: odpust w Ochotnicy Górnej
  • weekend sierpnia: Pieniński Festiwal Kultur Górskich Łemków i Górali w Jaworkach koło Szczawnicy
  • koniec sierpnia: czterodniowy Jarmark Podhalański w Nowym Targu
  • weekend września: Parowozjada w Skansenie lokomotyw w Chabówce

O dokładnych terminach poszczególnych imprez należy się dowiadywać na stronach www.